Rodzice wysyłając swoje pociechy na wycieczki szkolne czy też kolonie, często zastanawiają się, na co ich dzieci wydają kieszonkowe. Najprostszą odpowiedzią byłoby: na wszystko. Jednak nie mówi ona prawie nic. Po pierwsze, dzieci wydają pieniądze na jedzenie: napoje, lody, gofry, żelki, pizzę, batoniki, chipsy, frytki, waty cukrowe itd. Czyli wszystko, co w codziennym życiu jest najczęściej ograniczane przez Rodziców ze względów zdrowotnych. Po drugie, widząc mnóstwo kolorowych pamiątek i przeróżnych figurek, będących symbolem miejsca, do którego pojechały dzieci, kupują one pamiątki. Po trzecie na wycieczki jeździ się także na karuzelach, odwiedza domy strachu, itp. Ich właściciele doskonale zdają sobie sprawę z tego, że dzieci uwielbiają tego typu rozrywkę. Po czwarte zmorą dla kieszeni Rodziców są wszelkiego rodzaju automaty do gier. Od imitacji samochodu począwszy na odbijaniu magnetycznego dysku skończywszy. Po piąte dochodzą kwestie zakupu produktów naprawdę potrzebnych: chusteczek higienicznych, czy środka przeciw komarom. Jak widać, wycieczki są doskonałą okazją, aby nauczyć dziecko odpowiedzialnego gospodarowania swoimi pieniędzmi.